Skąd się biorą pieniądze? Jak wytłumaczyć dziecku?
Każdy z nas pewnie słyszał od dziecka odpowiedź na pytanie: „Skąd się biorą pieniądze?” No jak to skąd, z bankomatu? Ze ściany, z budki, z maszyny to pieniędzy….ile dzieci tyle pomysłów.
Każdy też pewnie słyszał, lub nawet sam w kółko mówił do rodziców: a kupisz mi to, a kupisz mi to i jeszcze to i to…..i robiła się lista na kilka stron. Dzieci pragną wiele rzeczy naraz, nie zdają sobie sprawy, że pieniądze się mogą skończyć, a portfel może zostać pusty. Myślą, że wystarczy iść do bankomatu i gotowe. Zatem jak sobie z tym poradzić?
Pieniądze – jak to wytłumaczyć dziecku ?
Wartość pieniądza i ile za daną sumę można kupić mogą zrozumieć dopiero dzieci w wieku wczesnoszkolnym, dla tych mniejszych to kompletna abstrakcja. Myślą, że dziesięć sztuk jednozłotówek, to więcej niż jeden banknot dzięcięciozłotowy.
Pieniądze nie mogą być tematem tabu – trzeba o nich rozmawiać, nawet z młodszymi dziećmi, by wiedziały i zdawały sobie sprawę z ich wartości. Muszą wiedzieć, że w „magiczny” sposób nie znajdują się one zawsze na karcie czy w bankomacie.
Czasami, pomimo najszczerszych chęci, nie jesteśmy w stanie spełnić zachcianek naszych dzieci. Zepsute auto, konieczność zakupu drogich leków, czy zwyczajnie słabszy miesiąc w pracy decydują o ograniczeniu naszych wydatków do minimum.
Jeśli pieniędzy w domu brakuje, staramy się chronić dzieci przed tą wiedzą, gdy jest ich zupełnie wystarczająco, beztrosko stwierdzamy, że nie ma o czym rozmawiać.

Postaraj się pomóc dziecku rozumieć, jak działają pieniądze
Kilka wskazówek jak można pomóc dziecku zrozumieć świat pieniądza:

Nie kupuj wszystkiego, z listy życzeń dziecka.
Daj dziecku wybór, kupimy lalkę albo kredki. Dzięki temu zrozumie, że nie można mieć każdej rzeczy i trzeba wybierać. Jeśli musisz odmówić, nie mów „ nie mamy pieniędzy”, zamiast tego lepiej użyć słów „ mam już zaplanowane inne wydatki i na to będą mi potrzebne pieniądze”. Kiedy odmawiamy mu jakiegoś zakupu, wytłumaczmy, dlaczego tak robimy. Samo nie bo nie to zbyt mało, trzeba wyjaśnić, że kolejna zabawka jest niepotrzebna.

Zabieraj dziecko za zakupy. Naucz je sprawdzać ceny produktów, proś by wybrało np. tańszy makaron. Daj kalkulator niech liczy, zrób listę i sztywno się jej trzymajcie.

Posyłaj dziecko na drobne zakupy. Poproś, aby przyniosło paragon i resztę W ten sposób uczy się samodzielności, kontrolowania swoich wydatków. Jeśli najpierw kupi loda, a dopiero później będzie chciał kupić rzecz, po którą je posłałaś…nie wystarczy mu pieniędzy.

Ucz przez zabawę. Daj dziecku np. 10 jednogroszówek, z góry ustal ceny, najlepiej je zapisz, aby były widoczne. Klocki – 2 grosze, miś – 5, samochód – 7. Nauczy się, że nie może kupić tych wszystkich rzeczy, bo braknie mu pieniędzy. Musi wybrać, którą rzecz kupić.

Kup skarbonkę .Niech dziecko określi cel, np. Hulajnoga koszt 500zł, liczcie co jakiś czas pieniądze i ucz dziecko, że brakuje Ci jeszcze 370zł, za te pieniądze możesz kupić piłkę, na hulajnogę to Ci nie wystarczy. Musisz jeszcze zbierać. Dziecko zrozumie, że aby coś mieć musi oszczędzać i czasami zrezygnować z mniejszych, nieplanowanych wydatków na koszt tego zaplanowanego. Ale pamiętaj, że nastolatek, którego mobilizujemy do oszczędzania na nowy komputer, błyskawicznie wytknie nam nową torebkę, kupioną na poprawę humoru.

Więcej przeczytacie w poniższych atrykułach:
https://www.bnpparibas.pl/blog/jak-rozmawiac-z-dziecmi-o-pieniadzach
https://supermamy.papilot.pl/dziecko/wychowanie/7870/jak-rozmawiac-z-dzieckiem-o-pieniadzach
https://parenting.pl/jak-rozmawiac-z-dziecmi-o-pieniadzach#
https://wylecz.to/wychowanie/jak-rozmawiac-z-dzieckiem-o-pieniadzach/
https://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/jak-rozmawiac-z-dzieckiem-o-pieniadzach/198heq